Recenzja książki: Pan Ibrahim i kwiaty Koranu

pan-ibrahimKsiążka kultowego autora Erica Emmanuela Schmitta jest kolejną pozycją po Oskarze i Pani Róży. Czy odniosła podobny sukces? Jest to zupełnie inna historia i wskazuje na inne sprawy, równie ważne w życiu. Nie można jej oceniać pod pryzmatem Oskara i Pani Róży, gdyż dotyka innych sfer życia człowieka. Warto jednak zastanowić się, czy jest sens by po nią sięgać.

Tytułowy Pan Ibrahim to arab. Właściciel sklepu z żydowskiej dzielnicy Paryża. Drugim głównym bohaterem jest żydowski chłopiec o imieniu Mojżesz, w skrócie Momo. Co połączy tych dwóch bohaterów. O tym za chwilę. Ich przygoda zaczyna się dość niefortunnie, gdyż Mojżesz codziennie podkrada ze sklepu Ibrahima cukierki dla siebie, myśląc, że sklepikarz nie jest tego świadomy. On jednak wie wszystko i po cichu przyzwala na to sądząc, że lepiej jakby kradł już tylko u niego niż w jeszcze innych miejscach. Dziwne myślenie prawda? Może ma w tym jakiś cel?

W dalszej części książki Mojżesz i Pan Ibrahim wybierają się w daleką podróż. Odwiedzają Istambuł, a po drodze inne kraje takie jak Grecja czy Szwajcaria. Jaki jest cel tej podróży? Czy Mojżesz, który później zmienił imię na Mohammed poszukuje swojej prawdziwej tożsamości. Trudno to jednoznacznie wyjaśnić, ale być może tak właśnie jest.

Lekką rysą na opowieści jest przyzwolenie Ibrahima na niemoralne czyny Mojżesza. Dlaczego autor pokusił się o taki wątek. Może chciał podkreślić, że tak do końca sami decydujemy o swoich losach i dokonujemy wyborów w życiu. Nikt z zewnątrz nie może nam niczego narzucić, a jedynie wskazać kierunek, podpowiedzieć jaką drogą podążać, czego szukać.

Książka może nie jest bestsellerem, ale porusza tematy ważne dla każdego człowieka. Granice jego wolności i wyborów, a także poszukiwanie własnego, prawdziwego ja. Pan Ibrahim to przewodnik, Mojżesz to człowiek poszukujący. To wszystko w lekkim, prostym wydaniu na parę chwil, jedno popołudnie, a przyjemność naprawdę duża.

Certina

CertinaW świecie zegarków i odmierzania czasu żyją osobowości, które na długo zasłużyły się dla rozwoju nauki. Wśród nich jest Wawrzyniec Podwapiński – zakonnik, który urodził się w niecałe sto lat temu.Pobierał początkowo nauki ekonomiczne, jednak potem porzucił je na rzecz wstąpienia w mury klasztorne. Podczas najazdu hitlerowców zajmował się zegarami.

Jako franciszkanin został poproszony o założenie zakładu reperowania zegarów, gdyż tylko on miał takie zdolności. Tak rozpoczęła się jego historia z zegarami. Osiągnął tytuł mistrza w dziedzinie zegarów. Wydał również dużo podręczników o zegarmistrzostwie. W latach siedemdziesiątych Wawrzyniec Podwapiński uczestniczył w Międzynarodowym Kongresie Chronometrycznym w Sztuttgarcie.

W swoim zakonnym życiu bardzo zasłużył się on dla rozwoju sztuki zegarmistrzostwa oraz jej poprawy. Franciszkanin Podwapiński jest jednym z wielu ludzi na naszym globie, którzy swoją pracą budowali rozwój trudnej dziedziny składania mechanizmów zegarków.Idealnie umiejętność tą opanowała szwajcarska spółka produkująca Certina zegarki, które posiadają uznanie na całym świecie. Tissot posiadają wszelkie przymioty jakimi powinien cechować się dobrej klasy czasomierz. Produkowane są z najlepszych surowców i zachowują długą wytrzymałość i funkcjonalność.

Certina to marka uznawana w całej Europie i posiadająca długoletnią tradycję. Od prawie 150 lat jest jednym z arcymistrzów w tej branży. Na jej sukces również pracowali ludzie, którzy przeznaczyli temu całe swoje życie i zdobyte przez wiele lat kwalifikacje.

Recenzja książki: Kwiat pustyni

kwiat pustyniCzy na pustyni rosną kwiaty? Czy w tych pasmach złotego piasku może się cokolwiek rozwinąć? Tak, rosną kwiaty, ale należą one naprawdę do rzadkości. Taki kwiat nazywa się Waris. Tak też na imię ma główna bohaterka książki i zarazem jej autorka.

Waris pochodzi z Afryki, a konkretnie z Somalii. Wychowana została w bardzo restrykcyjnej kulturowo rodzinie. Mając kilka lat została obrzezana, a jako sześcioletnia dziewczynka po raz pierwszy zgwałcona. Nie zgadzała się na taki stan rzeczy, nie przemawiało do niej to, że w Somalii tak traktowane są dziewczynki i kobiety. Jej wewnętrzny sprzeciw wprowadziła w życie. Mając trzynaście lat postanowiła skończyć z takim życiem i uciec od rodziny i kraju, który nie potrafi zapewnić jej bezpieczeństwa i poczucia własnej wartości.

Gdy wyszła z domu nie miała nic i nie znała nikogo. Życie zaprowadziło ją do Londynu, gdzie zaczęła układać sobie życie. Na początku była zwykłą służącą i tak zarabiała na życie. Z czasem rozwinęła karierę modelki i stała się znana na całym świecie. Popularność postanowiła wykorzystać nie tylko dla pieniędzy. Rozpoczęła współpracę z Organizacją Narodów Zjednoczonych i wspiera walkę przeciw obrzezaniu kobiet w Afryce i ich nieludzkiemu traktowaniu.

Całą swoją historię opisała w książce Kwiat pustyni, której współautorką jest Cathleen Miller. Ukazuje ona w niej swoje cierpienie, ale również to, że mu się nie poddała. Postanowiła zawalczyć o siebie i doszła na sam szczyt. Teraz chce pomagać innym kobietom, bo wie, że to nie jest jednostkowy problem i po dziś dzień dokonuje się obrzezania na malutkich dziewczynkach. Są one upokarzane i gwałcone. Waris nie może się na to zgodzić. Dlatego działa i robi co może, aby pomóc swoim krajankom. Modelka otwiera przed czytelnikami serce i szczerze opowiada swoją historię od samego początku. Książka godna polecenia i warta przeczytania. Przeprawa przez dwa różne światy, która napawa nadzieją na zaznanie szczęścia.